Przedstawiamy nowe Mac mini i Mac Studio z chipami M6 i M5 Ultra
Aktualności

Przedstawiamy nowe Mac mini i Mac Studio z chipami M6 i M5 Ultra

By 28 sierpnia 2026 31 sierpnia, 2026 No Comments

25 sierpnia 2026 roku Apple zaskoczyło rynek, wprowadzając do sprzedaży odświeżone modele Mac mini i Mac Studio. To pierwsze komputery z nowym chipem M6, wykonanym w technologii 2 nanometrów (im mniejsza ta liczba, tym więcej tranzystorów, czyli „mocy”, mieści się na tej samej powierzchni procesora), a Mac Studio zyskał też topowy układ M5 Ultra – najpotężniejszy chip, jaki Apple kiedykolwiek stworzyło. Ale za tymi wszystkimi liczbami i nazwami kryje się pytanie, które naprawdę interesuje firmy i freelancerów: czy to realna zmiana w codziennej pracy, czy tylko coroczny rytuał podbijania specyfikacji?

Co dokładnie się zmieniło?

Mac mini można teraz kupić w dwóch wariantach mocy zamiast jednego. Podstawowa wersja z chipem M6 ma do 12 rdzeni CPU i 12 rdzeni GPU (rdzenie to w uproszczeniu „ręce” procesora – im więcej ich pracuje jednocześnie, tym szybciej komputer radzi sobie z wieloma zadaniami naraz) oraz podwójny, 16-rdzeniowy układ Neural Engine, odpowiedzialny za obsługę funkcji sztucznej inteligencji wprost na urządzeniu. Przekłada się to na przepustowość pamięci do 170 GB/s – czyli tyle danych na sekundę procesor może „przeczytać” z pamięci komputera; im wyższa liczba, tym płynniej działają wymagające programy, jak edycja wideo czy duże arkusze kalkulacyjne. Droższy wariant z M5 Pro (mimo mniejszej liczby w nazwie to on jest tym mocniejszym) ma do 18 rdzeni CPU, 20 rdzeni GPU i 64 GB pamięci operacyjnej RAM przy przepustowości 307 GB/s. Wygląd komputera się nie zmienił – to nadal ta sama kompaktowa obudowa o wymiarach 12,7 x 12,7 x 5 cm, którą Apple wprowadziło w 2024 roku.

Mac Studio przeszedł głębszą przebudowę. Do oferty trafił wariant z chipem M5 Max (18 rdzeni CPU, do 40 rdzeni GPU, do 128 GB pamięci RAM) oraz zupełnie nowy M5 Ultra – powstały z połączenia dwóch układów M5 Max w jeden, jeszcze mocniejszy „mózg” komputera. Ten flagowy chip ma do 36 rdzeni CPU, 80 rdzeni GPU, 32-rdzeniowy Neural Engine do zadań AI oraz przepustowość pamięci na poziomie 1,2 TB/s (czyli ponad siedem razy więcej niż w podstawowym Mac mini) – to o połowę więcej niż oferował poprzedni topowy model. W najmocniejszej konfiguracji komputer można wyposażyć nawet w 512 GB pamięci RAM – ilość, która pozwala trzymać w pamięci naprawdę duże modele sztucznej inteligencji – choć ta wersja trafi do sprzedaży dopiero pod koniec października.

Oba komputery zyskały też nowszy standard łączności bezprzewodowej Wi-Fi 7 i Bluetooth 6 (szybszy i bardziej stabilny Internet bez kabla), złącza Thunderbolt 5 do podłączania dysków i monitorów z dużą prędkością przesyłu danych, oraz szybszy dysk wewnętrzny oparty na standardzie PCIe Gen 6.

Co to oznacza w praktyce: stare kontra nowe Maki

Apple deklaruje, że Mac mini z M6 jest nawet 4,8 raza szybszy niż model z 2024 roku napędzany chipem M4, a wariant z M5 Pro – do 4 razy szybszy niż jego poprzednik z M4 Pro. To liczby podane przez producenta, więc warto podchodzić do nich z pewnym dystansem, ale nawet z dużym zapasem ostrożności widać, że to spory skok wydajności – większy, niż Apple oferowało w komputerach stacjonarnych od dawna w ramach jednej generacji.

Ciekawszy jest przypadek Mac Studio. Względem poprzedniej topowej wersji (M3 Ultra z 2025 roku), nowy M5 Ultra ma być do 1,25 raza szybszy przy zadaniach wykonywanych „jednym torem” (na przykład otwieranie pojedynczego programu) i do 1,3 raza szybszy, gdy komputer pracuje na wielu zadaniach naraz. Prawdziwa różnica pojawia się jednak przy sztucznej inteligencji – tu Apple mówi nawet o 4,5-krotnym przyspieszeniu mocy obliczeniowej karty graficznej (GPU) w zadaniach związanych z AI. To właśnie ten ostatni wskaźnik – a nie surowa moc procesora – ma dziś największe znaczenie dla firmowych zastosowań tej maszyny.

Realne korzyści dla firm i profesjonalistów

To, co odróżnia tę generację od poprzednich odświeżeń, to wyraźne postawienie na pracę ze sztuczną inteligencją bezpośrednio na komputerze – i to właśnie tam kryją się największe, praktyczne korzyści biznesowe.

Własna sztuczna inteligencja na miejscu, bez wysyłania danych do internetu. Dzięki pojemności do 512 GB pamięci RAM i przepustowości 1,2 TB/s, Mac Studio z M5 Ultra pozwala firmom uruchamiać rozbudowane modele AI bezpośrednio na komputerze – bez opłat za każde zapytanie wysyłane do chmury, bez przesyłania danych klientów na zewnętrzne serwery i bez zależności od tego, czy akurat działa internet. Dla kancelarii prawnych, firm medycznych, doradczych czy działów badawczo-rozwojowych, które pracują z wrażliwymi danymi, to argument, który może przeważyć nad samą ceną sprzętu – łatwiej zadbać o prywatność klientów i zgodność z RODO, gdy dane w ogóle nie opuszczają biura.

Realne przyspieszenie pracy zespołów kreatywnych i technicznych. Mac Studio z chipem M5 Max obsługuje jednocześnie do pięciu zewnętrznych ekranów, a wersja z M5 Ultra – nawet do ośmiu, z płynnym odtwarzaniem aż 33 strumieni wideo w jakości 8K (czyli w rozdzielczości czterokrotnie wyższej niż popularne 4K) naraz. To bezpośrednio przekłada się na wygodę i szybkość pracy przy montażu filmów, obróbce kolorów czy projektowaniu w 3D – zadania, które wcześniej wymagały kosztownych, rozbudowanych stacji roboczych, teraz mieszczą się w znacznie mniejszej i cichszej obudowie.

Niższe koszty prądu i chłodzenia. Komputery Apple od lat wyróżniają się tym, że przy dużej mocy obliczeniowej zużywają relatywnie mało energii, a nowa, 2-nanometrowa technologia produkcji zastosowana w chipie M6 ten trend jeszcze pogłębia. Dla biur i firm utrzymujących kilkanaście czy kilkadziesiąt stanowisk oznacza to realne, mierzalne oszczędności na rachunkach za prąd i chłodzenie – szczególnie przy komputerach, które pracują non-stop, na przykład jako serwery deweloperskie czy maszyny do renderowania.

Więcej opcji dopasowanych do wielkości firmy i budżetu. To, że Mac mini po raz pierwszy oferuje wybór między dwiema generacjami chipów (M6 lub pozycjonowanym wyżej M5 Pro), daje firmom realną możliwość dopasowania wydatku do potrzeb konkretnego stanowiska pracy. Dział administracyjny czy sprzedaż mogą spokojnie wystarczyć na tańszej wersji, podczas gdy programiści czy graficy skorzystają z mocniejszej – bez konieczności kupowania od razu znacznie droższego Mac Studio.

Sprzęt, który dłużej się nie zestarzeje. Wyższa przepustowość pamięci i szybszy dysk oparty na PCIe Gen 6 oznaczają, że te maszyny powinny dłużej nadążać za rosnącymi wymaganiami oprogramowania. Dla działów IT planujących zakupy sprzętu w perspektywie 4-5 lat oznacza to realną oszczędność – rzadziej trzeba będzie wymieniać komputery na nowe, co bezpośrednio obniża całkowity koszt posiadania sprzętu (tzw. TCO).

W jakich branżach sprawdzą się nowe Mac mini i Mac Studio

Te komputery najbardziej opłacają się firmom i specjalistom, dla których praca ze sztuczną inteligencją na miejscu, obróbka dużych plików multimedialnych czy wysokie wymagania co do prywatności danych są codziennością – zespołom programistycznym budującym własne rozwiązania AI, studiom zajmującym się montażem wideo, firmom projektowym pracującym w 3D czy kancelariom i instytucjom finansowym, dla których wysyłanie danych do zewnętrznych usług AI jest problematyczne.

Warto też pamiętać, że to ostatnie komputery wprowadzone na rynek za kadencji Tima Cooka jako szefa Apple – od 1 września 2026 roku stery w firmie przejmuje John Ternus, a kolejne premiery, w tym nowa generacja iPhone’ów zapowiedziana na 9 września, odbędą się już pod jego kierownictwem.

Jeśli zastanawiasz się, który wariant najlepiej odpowie na potrzeby Twojej firmy, zapraszamy do zakupu nowych Mac mini i Mac Studio w INNERGO – pomożemy dobrać konfigurację dopasowaną do Twoich zadań i budżetu.